Pisanie stało się tak powszechną czynnością i umiejętnością, że nie wzbudza nadmiernego zainteresowania. A przecież jeszcze stosunkowo nie tak dawno była to umiejętność, którą posiadała tylko niewielka
część społeczeństwa.
Jeszcze po ostatniej wojnie światowej akcja likwidacji analfabetyzmu obejmowała około 5% całej ludności Polski. W średniowieczu bywało, że nawet władcy ledwie umieli się podpisać, wyżej ceniąc sprawność we władaniu mieczem niż piórem.
Na ogół przyjmuje się. że rozwój pisma był wynikiem
potrzeby notowania pewnych zdarzeń i przekazywania informacji o nich następnym
pokoleniom. Obserwując, na przykład, przemiany zachodzące w otoczeniu, człowiek
łatwo zauważył, że dokonują się one w określonym rytmie, stale od nowa.
cyklicznie się powtarzając. Odkrył nie tylko cykliczność dzień – noc, ale także
miesięczną, roczną, a nawet wieloletnią. Do tego jednak, aby wykazać tak długie
okresy rytmiki, jakie występują na przykład w kilkuletnich cyklach pogody lub w
zaćmieniu Słońca, musiał mieć możliwość zapisywania zdarzeń. Potrzeba ta stała
się m.in. przyczyną powstania zapisów, początkowo prymitywnych a z upływem lat
coraz bardziej doskonałych. Tak pojawiły się różne formy pisma, których podstawy
przetrwały do dzisiejszego dnia.
Patrząc na czynność pisania z fizjologicznego i
psychologicznego punktu widzenia możemy jednak pismo rozpatrywać jeszcze
inaczej. Analizując je historycznie, zapominamy zazwyczaj, że jest to pewna
forma mowy. którą można nazwać mową pisaną. W odróżnieniu od ustnej pozbawiona
jest ona takich cech jak gesty, mimika, zabarwienie głosu. Cechy te w wyraźny
sposób ułatwiają rozumienie wypowiedzianych słów. Jak wiele jest możliwości
chociażby wypowiadania słowa ..tak” – od zwykłego, twierdzącego sposobu, do
pytająco-powątpiewającego, którym możemy wprowadzić rozmówcę w duże
zakłopotanie! W piśmie słowa muszą być odpowiednio ułożone, tak ażeby były
zrozumiane zgodnie z intencją piszącego. Wymaga się tu znajomości sposobu budowy
zdań i prawideł logiki. Zdanie musi być tak sformułowane, ażeby jasno wyrażało
myśl poprzez słowa, z których jest zbudowane.
Jest to więc czynność, która stała się możliwa dopiero na
pewnym szczeblu rozwoju układu nerwowego i psychiki. Pedagodzy doskonale wiedzą,
że ucząc dziecko pisania muszą zachować kolejność pewnych etapów. Najpierw
najwięcej uwagi poświęca się czynności odwzorowania, czyli naśladowania ze wzoru
kształtu znaków pisarskich i ich elementów, a więc kresek, kółek, lasek, które
dziecko kaligrafuje w zeszycie. Czynność ta ma na celu odpowiednie wyćwiczenie
grup mięśni dłoni i palców, ażeby umiały wykonywać drobne, niezwykle precyzyjne
ruchy. Temu samemu celowi służy drugi etap, tj. przepisywanie. Mamy tu jednak
już większe obciążenie mięśni dłoni, które otrzymują zadanie wykonania ruchów
wiązanych. W przepisywaniu zadaniem dziecka jest odwzorowanie połączonych w
słowa liter. Pisze ono całe słowa, a nawet zdania, łącząc właściwe dla tych słów
litery. Na tym szczeblu wymagana jest już także znajomość dźwięków, które
poszczególne litery oznaczają, i sposobu ich łączenia w słowa. Nie zawsze
występuje przy tym umiejętność czytania, to znaczy łączenia w myśli liter i
głośnego odtworzenia napisanego wyrazu. W czasie przepisywania dziecko
zapamiętuje ogólny wygląd wyrazu, który rozpoznając, jakby „odczytuje”. Można
czasem stwierdzić, że doskonale zapamiętało teksty na poszczególnych stronach
elementarza lub ulubionej książki. Kiedy jednak ma przeczytać nowy, nie znany
sobie wyraz, przychodzi mu to zrazu z bardzo wielkim trudem.
Rozumienie napisanych słów pojawia się dopiero w trzecim
etapie nauki pisania, mianowicie w pisaniu z pamięci, a w pełni wykształca się w
kolejnej fazie: pisaniu ze słuchu. W etapie tym następuje kojarzenie znaczenia
zespołu liter, zwłaszcza wyrażających jeden dźwięk, z ich odtworzeniem w piśmie.
Dziecko zaczyna w pełni rozumieć pisane słowa, co jest niezbędne do
samodzielnego posługiwania się mową pisaną. Nie jest to tylko automatyzacja
umiejętności pisania. W czasie każdej czynności pisania, nawet na najbardziej
zaawansowanym etapie, występuje działalność myślowa i zaangażowanie uwagi.
Często nie zdajemy sobie z tego sprawy, jak odmienne procesy myślowe towarzyszą
czynności pisania w porównaniu z mechanizmami czynnymi przy mówieniu. W czasie
pisania musi stale następować kojarzenie słów powtarzanych w myśli ze słowami
„wypowiadanymi” ręką. W zwykłej czynności mówienia nie jest to potrzebne,
czujemy jedynie układ myśli, którą chcemy przekazać. W pisaniu musimy najpierw
myśleć słowami, ażeby po korekcji szyku   zdania   wyrazić   swoją   intencję.

Pod względem psychologicznym i fizjologicznym stwierdza się
ścisłe sprzężenie mowy pisanej z mówioną i z myśleniem. Można bez przesady
stwierdzić, że właśnie owo sprzężenie spowodowało ukształtowanie się funkcji
myślenia na poziomie spotykanym dziś u człowieka żyjącego w społeczeństwach
wysoko rozwiniętych. Umożliwiło ono korzystanie z doświadczeń innych (czytanie)
i przekazywanie własnych myśli w formie utrwalonej (pisanie). Pozwoliło
zwiększyć zasób wiadomości nie obciążając pamięci wszystkimi szczegółami, lecz
pamiętając tylko, gdzie można znaleźć odpowiednie informacje. Czy można w ogóle
sobie wyobrazić, jak przeładowana byłaby nasza pamięć, gdyby wszystkie
wiadomości, które stale w życiu nam są potrzebne, trzeba było pamiętać? Jak
długo są to wiadomości stosunkowo proste i stosunkowo nieliczne, przechowywanie
ich w pamięci jest jeszcze możliwe. Im bardziej jednak złożone są stojące przed
człowiekiem zadania, tym większy zasób różnych informacji jest do ich wykonania
potrzebny. Nawet wiadomości z zakresu kursu szkolnego nie zawsze muszą być w
pełni pamięciowo utrwalone. Tylko wyjątkowo można spotkać osobę, która umie na
pamięć tablice logarytmiczne albo szczegółową systematykę roślin z zielnika. Po
co? Można przecież w każdej chwili zajrzeć do odpowiednich źródeł.
Wynalezienie pisma było więc logicznym i nieuchronnym
następstwem rozwoju człowieka. Potrzeba wiernego przekazania pewnych faktów i
wszelkiej wiedzy była niemożliwa do zrealizowania przy wysoce niedoskonałej
sprawności ludzkiej pamięci. Musiały powstać nowe formy, nie ustne, przekazu
informacji i takimi formami stały się różne systemy pisma. I podobnie jak rozwój
myśli i mowy człowieka, systemy pisania przebyły także drogę ewolucyjną, od
obrazów przedstawiających przedmiot, o którym informację chciano przekazać, do
pisma alfabetycznego lub skróconych kodów stenograficznych. Prawidłowość tego
rodzaju widoczna jest u wszystkich ludów, nawet u tych, które przez wiele wieków
żyły w odizolowaniu od innych.
Pierwszą formą pisma było pismo obrazkowe, czyli tzw.
piktograficzne. Jeszcze do dziś posługują się nim Indianie Ameryki Północnej i
Eskimosi. W dawniejszych czasach pismo to było szeroko rozpowszechnione na całym
świecie. Napisy piktograficzne spotykane są w Ameryce Środkowej, jako
pozostałość kultury Azteków i Majów, w państwach leżących u wybrzeży Morza
Śródziemnego, a nawet na dalekich obszarach Oceanii, jak np. na Wyspie
Wielkanocnej. Oczywiście, samo wykonanie piktogramów było różne, zależnie od
zdolności artystycznych piszących i od przyjętych sposobów uproszczeń. Zwłaszcza
te ostatnie — uproszczenia – były wprowadzane z biegiem lat, wraz ze wzrostem
zapotrzebowania na dokumenty pisane. Stopniowo, na przykład, sylwetka mężczyzny
ustępowała kilku kreskom, w których z trudem możemy domyślać się stojącej
postaci.
Ponadto, wraz z uproszczeniami, zaczęto poszczególnym
symbolicznym znakom przypisywać inne. dodatkowe znaczenia. Powstało pismo, w
którym każdy znak oznaczał jakiś wyraz. Było w nim tyle znaków, ile słów
potrzeba było przekazać na piśmie. Pismo takie nazywa się ideografią, a
poszczególne znaki – ideogramami. Zaliczyć można do tego rodzaju pisma egipskie
hieroglify, spotykane w postaci napisów na ścianach i kolumnach świątyń i
grobowców oraz na papirusach. Niektóre pisma ideograficzne przetrwały do dziś,
jak pismo chińskie, koreańskie lub japońskie.
Ideografią jest pismem, które wymaga zapamiętania znaków
dla każdego wyrazu. Podobno przeciętny Japończyk zna około tysiąca znaków, osoba
wykształcona — 5 do 8 tysięcy znaków, natomiast naukowiec – około 15 do 20
tysięcy znaków. W całym języku japońskim tych  znaków jest około  100.000, więc
nawet najbardziej wykształceni nie znają wszystkich. Powszechne jest
posługiwanie się słownikiem, gdzie rzadziej używane znaki są opisane za pomocą
znaków znanych. Ideografia ma jednak tę dużą zaletę, że wyrażane za jej pomocą
słowa mogą być odczytywane we wszystkich językach. Do odczytania potrzebna  jest
znajomość znaczenia znaku, zbędna zaś jest znajomość brzmienia wyrazu w języku
piszącego dany znak. Jest to jedna z głównych przyczyn, które powodują, że pismo
ideograficzne przetrwało do dziś. Dziennik, drukowany z wykorzystaniem
ideogramów, może być swobodnie czytany w Szanghaju, Kantonie, Lhassie lub innych
miejscowościach, pomimo że mieszkańcy tych miast zupełnie się w mowie między
sobą nie rozumieją. Na niektórych obszarach zamieszkanych przez narody, które
posługiwały się ideografia, pismo to uległo pewnym przekształceniom. Ideogramy,
przedstawiające początkowo całe wyrazy, zaczęto używać jako sylaby. Pozwalało to
zmniejszyć liczbę znaków pisma. Tzw. pismo ideograficzno-sylabiczne było
rozpowszechnione zwłaszcza wśród starożytnych ludów Mezopotamii. Sumerów i
Akadów, którzy tym systemem pisywali w okresie od 3000 lat p.n.e. aż do początku
naszej ery.

W Indii przyjęto sposób zapisywania wyrazów, który opiera
się na sylabowej budowie wyrazów pisanych. Święte księgi weddyjskie, które
powstały już przed 3 tysiącami lat w języku sanskryckim. są takim właśnie pismem
spisane. Pismo sanskrytu zawiera znaki dla określenia spółgłosek i dźwięku „a”,
jako najczęściej   spotykanego.   Samogłoski są ukryte w sposobie zestawienia
spółgłosek, w związku z czym pismo to nazywane jest alfabetyczno-sylabicznym.
Pismo alfabetyczne, jakie dziś przeważa na świecie,
powstało przypuszczalnie na Bliskim Wschodzie. Było ono używane przez semickie
narody tego rejonu już ponad 1000 lat p.n.e. Początkowo było to pismo
zawierające znaki tylko dla spółgłosek. Samogłoski oznaczano kropkami. Dopiero
później zaczęto także oznaczać samogłoski, przy czym pierwszeństwo w tym
zakresie przypisuje się Fenicji. Stamtąd pismo z pewnymi modyfikacjami
przewędrowało do Grecji, następnie do Rzymu i zostało przejęte przez europejskie
narody średniowieczne. Pochodzenie pisma alfabetycznego jest ściśle związane z
wcześniej używanymi piktogramami i ideogramami. Na przykład, litera „A” jest
przekształconym obrazkiem przedstawiającym mężczyznę, a „B” jest zniekształconym
ideogramem kobiety, która przykucnęła.
Już w starożytności w niektórych wypadkach starano się
oprócz powszechnie dostępnego języka stworzyć   także   sposoby   zapisywania,
które byłyby znane tylko wtajemniczonym. Kierunek ten został w ostatnich
dziesiątkach lat szczególnie udoskonalony w związku z rozwojem służby
wywiadowczej i koniecznością zaszyfrowania pewnych informacji. W starożytności i
w okresie przedhistorycznym szyfrowanie dotyczyło spraw związanych z tajemną
wiedzą kapłanów. Przypuszczalnie takim sposobem przekazywania wiadomości jest
pismo sznurkowe Inków, nazywane kipu, gdzie rolę znaków odgrywały węzełki,
sposób ich rozmieszczenia, długość i kolor sznurków i inne. Używane były w
kręgach kapłańskich imperium Inków (XIII-XVI wiek), do czasu podbicia Peru przez
konkwistadorów.
W Europie rolę tajnego pisma przez długi czas spełniało
pismo runowe. Nazwę tę zazwyczaj łączy się z pismem wikingów, lecz także inne
plemiona germańskie, jak też Słowianie i Celtowie mieli swoje runy. Pismo to
służyło jako sposób wyrażania życzeń i zaklęć w stosunku do bogów, rzadziej
stosowano je w napisach nagrobnych lub pamiątkowych. Nie miało ono jednak
charakteru pisma powszechnego, było raczej ściśle strzeżone w kręgu
wtajemniczonych. Jego użyciu przypisywano magiczną moc, było więc stosowane
jedynie w specjalnych, niezwykłych okolicznościach.
Pośrednią pozycję między pismem tajnym i powszechnym
zajmuje wampun, sposób przekazywania wiadomości stosowany przez Irokezów,
Indian z Ameryki Północnej. Indianie tego szczepu przesyłali ważniejsze
wiadomości i zawierali traktaty, posługując się zapisem w postaci kolorowych
muszelek nizanych na sznurki. Ten sposób przekazywania informacji utrzymywał się
jeszcze przez pewien czas po przybyciu białych osadników.
Pisanie wyrazów pismem obrazkowym wymaga od przesyłającego
i odbierającego informację znajomości dużej liczby znaków. Omija się tę
niedogodność, stosując pismo alfabetyczne. Chociaż liczba używanych w nim znaków
jest ograniczona, tego rodzaju pismo ma z kolei tę wadę, że poszczególne słowa
pisze się długo. Przy zapisywaniu mowy mówionej najczęściej nie nadąża się z
notowaniem. Z chwilą szerszego rozpowszechnienia pisma stało się dość szybko
konieczne znalezienie uproszczonych form zapisywania. Zaczęto więc stosować
różne skróty, których znaczenie powszechnie znano. W dokumentach rzymskich, na
przykład, używano skrótu SPQR, oznaczającego „Senat i Naród Rzymski”.
Szczególnie dużo skrótów spotykamy w dokumentach Słowian z obszarów Rusi,
używających pisma starocerkiewnego. Dzisiaj zresztą także stosujemy dużo
skrótów, których liczba zwłaszcza po wojnie w zastraszający sposób wzrosła. W
wielu krajach, w tym także w Polsce, stało się konieczne wydanie specjalnego
słownika używanych skrótów.
Zapisywanie mowy pismem skróconym było już stosowane w IV
wieku p.n.e. w Grecji. Nazywano je wówczas tachygrafią, jednak było ono jeszcze
niedoskonałe. Zapisywanie nim słów zajmowało dużo czasu, słowa musiały więc być
mówione   dość  wolno.   Wynalezienie prawdziwej stenografii, którą można było
zapisać najszybciej mówiony tekst, przypisuje się rzymskiemu wyzwoleńcowi
(niewolnikowi, któremu zwrócono wolność) Tironowi. Powstała ona około 60 roku
p.n.e. i przypuszczalnie służyła do zapisywania przemówień Cicerona, rzymskiego
męża stanu. Stenografią tą posługiwano się długo, nie tylko w starożytnym
Rzymie, ale aż do średnich wieków w całej Europie, gdziekolwiek była używana
łacina jako język dyplomatów i uczonych. Zastosowanie języków narodowych
wymagało, oczywiście, opracowania dla każdego z nich własnego systemu
stenograficznego. Są one nadal jeszcze dzisiaj stosowane, pomimo wykorzystania
magnetofonowego zapisu mowy.
Odrębną formę pisma stanowią te systemy, które służą
zapisom specjalnym. W dawnych czasach, kiedy nie zawsze słowa pisane były
zrozumiałe ze względu na szeroko panujący analfabetyzm, często trzeba było
stosować symbole zrozumiałe dla wszystkich. Znakiem kowala lub kuźni była
podkowa, but wywieszał szewc, a płatnerz – zbroję lub hełm. Poszczególne cechy,
kupcy, nawet pojedynczy rzemieślnicy mieli swoje własne znaki rozpoznawcze, po
których poznawano ich towary i wyroby. W astronomii i astrologii, zamiast
słownego oznaczania planet i gwiazdozbiorów, wprowadzono dla nich specjalne
znaki. To samo zastosowano w alchemii, z której powstały w późniejszych czasach
nauki chemiczne. Niektóre z tych specjalnych kodowych oznaczeń przetrwały do
dziś, a inne zostały uzupełnione, zmienione lub rozszerzone. Na przykład, w
chemii szeroko wykorzystywane są symbole pierwiastków, które pozwalają
przedstawić     nawet     najbardziej skomplikowaną budowę, jakiegoś związku
chemicznego. Wszyscy wiedzą, że woda składa się z jednego atomu tlenu i dwóch
atomów wodoru. Wyrażając to językiem kodowym chemii, napiszemy H2O, z
czego możemy odczytać powyższy skład chemiczny w każdym języku świata.
Tego rodzaju kodowe oznaczenia, zrozumiałe dla wszystkich
specjalistów, niezależnie od narodowości, do której należą i ich znajomości
obcych języków, są coraz szerzej stosowane. Spotyka się je w zoologii,
arytmetyce, algebrze, geometrii, mechanice, logice, botanice i innych naukach.
Możemy je spotkać nawet w naukach humanistycznych, np. w logice, językoznawstwie
i in. Na zakończenie tych wywodów, dla ilustracji, jak bardzo te kodowe
oznaczenia mogą przypominać ideogramy dawnych napisów, posłużymy się botanicznym
zapisem pierwiosnka. Jego opis będzie wyglądał następująco:
+  K(5)   C(5)AO  +  5G(5)

Oznacza to: „Kwiat dwupłciowy o symetrii promienistej,
kielich o pięciu działkach, korona o pięciu płatkach z pięcioma pręcikami,
słupek o pięciu owocolistkach, których zalążki są umieszczone ponad nasadą
płatków.”